Pages

niedziela, 12 lutego 2012

Jak rozpoznac welne

Calkowicie zapomnialam ze mam jeszcze w zakamarkach Rowana. Takie zimno, ze sobie pomyslalam ze go wykorzystam na gruby sweterek dla niemowlaka. Tak, tak Jenny urodzila synka. Prawie 5 kg, nazwala go Harry. Bardzo podoba mi sie to imie. Maluszka jeszcze nie widzialam, ale wybieram sie w srode. Jenny ma niezliczona ilosc gosci codziennie w domu i powiedzialam ze jej dam spokoj na troche. Nie moge sie juz doczekac zeby zobaczyc malego. Pisalam juz w poprzednim poscie ze wyglada uroczo na zdjeciu.
Rowan sie przyda na gruby sweterek. Bedzie swietny, planuje zrobic kaptur jak da rade. Rowan to Rowan Big Wool 100% welny merynosowej, 100 gramow w motku. Na zdjeciu nie widac, ale kolor jest bardziej szary niz niebieski. Pod spodem widac Serenity z Wendy, Super Chunky. Nie kupowalam tej wloczki nigdy, ale sie wczoraj zlakomilam jak bylam w tym sklepie.

Wyboru wloczkowego, az takiego to nie bylo, ale kupilam ta wloczke zeby zrobic czapeczke dla dzidziusia.



Wyglada tak:
Mieszanka, welny i alpaki.

Wczoraj jak czekalam na mojego syna (bo mial turniej tenisowy) skonczylam moj komin. Okazalo sie ze nie bedzie to prawdziwy komin bo wloczki oczywiscie nie wystarczy na prawdziwy. Jestem jednak zadowolona bo wyszedl wystarczajaco szeroki i mozna go sobie zawinac dwokrotnie wokol szyi. Jeszcze nie wyprany to i zdjecia na ludziu ni mam, ale wkrotce bede miala.





Szarej wloczki na skonczenie mojego szydelkowego wdzianka nie znalazlam wczoraj i bede musiala chyba ja zamowic przez internet. Myslalam ze kupie w sklepie i bede juz mogla go skonczyc tym bardziej ze potrzenuje tylko troche wloczki na patent  :(

A teraz chcialam Wam napisac jak rozpoznac ze wloczka to prawdziwa welna.
Nie wiem czy wiekszosc z Was juz ta metode zna czy nie. Mnie oczywiscie zaznajomila z ta metoda moja mama wiele lat temu. Jak macie jakies wloczki w domu i nie wiecie czy to prawdziwa welna czy nie, bo juz nie macie dla niej etykiety, a wloczka sie wylezala juz swoje lata, nie wiecie jak ja prac i w ogole to co za wloczka to najlepiej podpalic koniuszek welny, zaobserwowac jak sie pali a po ugaszeniu powachac jaki ma zapach.

Prawdziwa welna bedzie sie palila wolniej i ma wiekszy plomien, po ugaszeniu ma zapach palonych kurzych pior ( na pewno wiecie o jakim zapachu mysle). Im intensywniej pachnie kurzymi piorami tym wiecej welny w mieszance (podpalilam kawalek Rowana i zapach kurzych pior byl bardzo intensywny).
Anilana i inne sztuczne wlokna pala sie szybko i wydaje sie jakby sie topily. Nie maja zadnego specyficznego zapachu.
Prosze badzcie ostrozne z podpalaniem koncowek jezeli jeszcze nie wiedzialyscie o tym sposobie. Prosze sie upewnic ze macie wystarczajaco duzo welny zeby sie nie sparzyc.
Pozdrawiam




5 komentarzy:

  1. :)) Komin świetny :))
    Ja zawsze sprawdzam piorąc, jak czuję owieczkę znaczy że wełna :))

    OdpowiedzUsuń
  2. Witam po dłuższej przerwie :) I nas zima w Anglii dopadła, co :)? A ja się od razu jak w Polsce poczułam :) Komin wystarczający będzie :)
    Oj ja doskonale wiem jak śmierdzą kurze opalane włosy w końcu nie jedną kurę się oskubało na wsi u mamy :)Ale nasze palone śmierdzą dokładnie tak samo ;) Pozdrawiam serdecznie !!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Basiu, akryl to włókno syntetyczne, sztuczne to np. wiskoza.
      Bawełna i wiskoza podpalone pachną palonym papierem i kruszą się, włókna syntetyczne tworzą stopioną kuleczkę.
      Bardzo mi się podoba Twój komin i włóczka dla malucha - pogratuluj Jenny (to sztuka urodzić takiego kolosa)

      Usuń
    2. Ja sie glownie kieruje zapachem, bo wiadomo ze jak welna to trzeba uwazac z praniem. Musze podpalic bawelne i powachac ha ha.
      Jenny jest mojego wzrostu rozmiar od 6-8. Nie mam pojecia jak ona tego syna urodzila. Wiem, ze nie miala cesarki. To juz drugi syn w zasadzie ale zeby nawet. Na zdejciach wygladach jak moj syn jak mial trzy miesiace. Jak Jenny pozwoli to pokaze zdjecia na blogu

      Usuń
  3. Udane zakupy choć nie do końca, bo dalej swetra nie możesz skończyć.
    Zam ten sposób rozpoznawania wełny, ale miło, że piszesz. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń