Pages

piątek, 7 października 2011

Wieki temu...


Wydaje sie jakbym wieki temu pisala. Zaniedbalam sie nie tylko w pisaniu mojego wlasnego bloga, ale takze w odwiedzaniu waszych, tak wiec wybaczcie. Na pewno to szybko nadrobie. W moich sprawach to roznie. W pracy jest okropny stress. Tyle razy musialam zostawac po godzinach, ze juz rachube stracilam. W powietrzu juz czuc zime chociaz jeszcze niedawno chodzilismy w letnich ciuchach. Troche pogodowo jestem skolowana, bo tydzien temu bylo tak goraco, ze nie mozna bylo oddychac a dzisiaj, tydzien pozniej zimno, deszcz, po prostu do bani. No, ale nie ma co narzekac bo to przeciez pazdziernik. Sieta Bozego Narodzenia juz prawie za pasem. Czas ucieka mi przez palce i juz niedlugo bede a rok starsza. No ale co tam jakos to bedzie. 

Przygotowuje sie finansowo i emocjonalnie na powrot do studiow. Zaczynam w Maju. Bede studiowac Psychologie Sadowa. Jeden rok studiow magisterskich. Zerknelam na moje glowne przedmioty i bedzie to Psychologia swiadkow, bieglych i dowodow w sprawie procesu sadowego, a drugi to psychologia przestepczosci, przestepcow i plicji. Jestem bardzo podekscytowana. Po mojej Kryminologii mialam studiowac dalej, tylko jakos wczesniej bylo tyle innych rzeczy do zrobienia,ze ciezko sie bylo zebrac. Teraz powiedzialam ze to koniec z odwlekaniem, bo czas tak szybko leci ze sie nie obejze i studia beda skonczone. Bede wtedy mogla ubiegac sie o moja wymazona prace w Scotland Yard, hihihi (to chyba zart, ale to naprawde moja wymazona praca )



Jakos malo dziergalam. Tyle sie dzialo, ze nie mialam czasu, a jak juz bylam w domu to bylam tak zmeczona, ze nie dawalo rady. Landryna ciagle sie robi, wprawdzie rekawy jeszcze zostaly, ale sie jakos nie moga skonczyc. Po Gail zamowilam nowa welne u Pimposhki i bede robila dwa szale. 
Jeden normalny szary, dla kolezanki, tym razem na urodziny, a drugi kolor sami zobaczcie. Mialam ochote na cos czego ktos inny nie bedzie mial. Uwazam ze polaczenie brazu z niebieskim jest swietne. Ciagle mi te kolory chodza po glowie i jak juz mi nie moga z glowy wyjsc to wtedy decyduje sie zawrocic Pimposhce w glowie :)




Niebieski po przemianie w klebek wyglada tak. Troche bardziej niebieski niz brazowy, ale to nic. Ten niebieski jest piekny gleboki, jak niebo. Ciekawa jestem jak ta mieszanka bedzie sie prezentowac w robocie mysle, ze zrobie z niej nastepnego Gail tym razem juz dla mnie


Z szarego bede robila Flaming Flowers. Pamietacie robilam go w tamtym roku przed swietami tez dla kolezanki. Nastepny bedzie musial byc dla mnie bo uwielbiam ten wzor, ale jeszcze nie mam takiego dla siebe. Trzymajcie kciuki, zebym sie nie zaniedbywala w pisaniu i dzierganiu :) Juz mialam podjac decyzje o zamknieciu  bloga z braku czasu, ale sie tak szybko nie poddam.




Dziekuje za wszystkie mile komentarze

Antonina dziekuje bardzo, ja tez w zasadzie lubie robic ze schematu, ale opis tez lubie zeby byl. Tak tylko mi sie wydaje, ze w tym wzorze jest jakis blad, ale to moze tylko ja tak mysle haha

Malgorzato dziekuje bardzo

Anka dziekuje, no pewnie ze potrafisz, tylko troche cierpliwosc potrzeba :)

Chmurko dziekuje bardzo, jak masz jakis fajny wzor na szal typu Gail to prosze daj znac

Christina-art dziekuje bardzo

Oslun dziekuje bardzo. Jak juz wczesniej pisalam do Antoniny to ja tez jestem "schematowa" tylko mi sie cos wydaje ze z tym Gailem to cos nie tak jest :)

Eve-Jank dziekuje pieknie, pokoj ciagle jeszcze nie jest skonczony niestety, ale sie powoli posuwa robota

Viola wiem co masz na mysli. Czarny kolor jest okropny do robienia wzorow. Musialam sobie praktycznie zarowka swiecic w nos zeby go skonczyc. Ciekawa jestem Twojego sweterka.

nietylkoSZALEnstwa dziekuje. No wlasnie ten blad jest tak przy koncu schematu. Trzeba po prosty wyczuc jak go robic. A co do drutow to ten potrzebowal czworek, bo ladniej sie prezentuje

Antosiu dziekuje i zyje, jestem. Pokoj w robocie, a ja mam na drutach to co w blogu opisalam. Bardzo duzo pomyslow, szczegolnie przed Swietami. Pozdrawiam

9 komentarzy:

  1. Trzymam kciuki.Nie zamykaj bloga bo jest super!POZDRAWIAM ANKA

    OdpowiedzUsuń
  2. Zamknąć bloga ?!!!!Zwariowałaś ?!!!Jemu się nic nie dzieje jak Cię nie ma a potem byś żałowała !!!:) Scotland Yard czemu nie :)?Pozdrowionka

    OdpowiedzUsuń
  3. Trzymam kciuki za spełnienie marzeń - Scotland Yard to fajny pomysł. A bloga nie zamykaj, lubię do Ciebie wpadać (mam wyemigrowane dzieci, więc tak sobie podglądam, jak ludziom na obczyźnie się żyje). Czekam na efekt niebiesko-brązowy, też lubię to połączenie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Basia nie zamykaj bloga. Sama wiem jak to jest, ale nie ważne ile razy w miesiącu piszesz. Ważne żebyś w ogóle pisała.Fajnie, ze zdecydowałaś się znowu na naukę, życzę powodzenia.. Ja jutro mam szkołę-pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  5. A witej kochana, rzeczywiście milczałaś ostatnio :)) Odpoczywaj, człowiek czasami musi :) Bardzo ciekawy ten kierunek studiów- co prawda do psychologii mi daleko, ale bardzo fajny kompleksowy kierunek nauczania, powodzenia życzę już teraz :)) No i uważaj o czym marzysz bo marzenia się spełniają (to odnośnie pracy w Scotland Yardzie), sama też sobie to powtarzam ,bo sama czekam jeszcze na wymarzoną pracę
    Wełna prześliczna :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Basiu a tu link do szala w gailowe listki http://www.ravelry.com/patterns/library/spring-leaves-4

    OdpowiedzUsuń
  7. Tak, tak ja sie dolaczam i tez prosze bloga nie zamykac. Bo wiecej welny nie bedzie! :)))
    Tego kasztana to statycztycznie jest 35-40%, mniej napewno nie bo nie ma prawa a na kulce wyglada jakby go bylo tylko 10%. Nastepnym razem bedzie lepiej. Umieram doslownie z ciekwaosci jak to sie bedzie w robotce ukladac.
    A w pracy czemu taki magiel? No ale o prace musisz dbac, szczegolnie teraz. Do mnie dzis przyszla paczka bfl (o czarnym pamietam) a w srodku kurde nie to, nawet faktura na inne nazwisko. Normalnie zapakowali mi welne, ktora miala byc dla kogos innego. I teraz czekam, a mialam juz fabrowac w ten weekend. Na szczescie mam inne wynalazki, oh slicznosci takie, juz niedlugo.

    OdpowiedzUsuń
  8. Oczywiście, że pisz bloga dalej, ja też lubię do Ciebie zaglądać. W grupie raźniej. Życzę wszelkiego powodzenia i spełnienia marzeń i planów. No i trzymam kciuki.

    OdpowiedzUsuń